Rynek krajowy pokryła fala mizernej klasy obrabiarek CNC z Chin oraz wyrobionych maszyn wysprzedawanych z upadających zakładów. Ceny obrabiarek zmalały ale czy klasa wykonania jest taka sama? Fala kryzysu, która wymiotła z fabryk wszystkie zbędne, wysłużone obrabiarki skonfrontowała się z rzeką obrabiarek Chińskich, co spowodowało, że pułap cen w tym segmencie znacznie obniżył się. Niskiej wartości maszyny CNC z krajów Azjatyckich, aby miały siłę efektywnie mierzyć się z maszynami sekendhendu, potaniały jeszcze bardziej, a co za tym idzie ich dokładność zamiast zwiększyć się, to bez przerwy zmniejsza się. Taka tendencja powodowana jest konkurencją cenową, która nie służy zwiększaniu jakości.
Ogromna ilość obrabiarek, która znalazła się w takich portalach jak internetowa giełda maszyn, jest niskiej jakości. Liczba firm handlowych, które trudniły się profesjonalną dystrybucją maszyn jest jednakowa jak przed recesją. Nowopowstałe firmy zajmujące się maszynami z rynku wtórnego, zazwyczaj nie mają fachowej kadry dokonującej wyboru kupowanych maszyn, a w trakcie robienia wykupu głównie kierują się mała ceną, a nie wysoką jakością kupowanych maszyn. Komis maszyn, który ma własną halę, za każdym razem będzie dokonywał wyboru obrabiarek CNC, bo ma ograniczoną przestrzeń magazynową oraz komis obrabiarek liczy na zwrot z włożonych środków.
Fabryki, które nie zlikwidowały się w chwili szczytu fali dekoniunktury, przypadającej na pierwszy kwartał 2009 roku, dzięki nowym zleceniom odbudowały się i zaczynają zwiększać produkcję. Wysłużone urządzenia, które sprzedano podczas załamania gospodarczego, zastępowane są nowoczesnymi. Popyt, jeszcze nie jest na takim pułapie co przed dwoma laty ale ma kierunek wzrostowy. Koszty zakupu nowych obrabiarek CNC spadły o połowę i kuszą do zakupu. W tej chwili należy się zastanowić nad tym jak wygórowane i nieprzystające do ich realnej wartości były koszty obrabiarek w trakcie rozkwitu przemysłowego.
Nastający początek roku przynosi przewidywane pobudzenie gospodarcze. Spadające wskaźniki zmieniły swój trend na rosnący. Zapełnione już magazyny przedsiębiorstw prowadzących skup maszyny, które zastopowyały zakupy, aktualnie zwiększają obroty i aktualnie przyjmują nowe dostawy. Rosnące zapotrzebowanie zakładów na obrabiarki CNC znaczy o wzroście zamówień i produkcji.
Zastanówmy się jak Fabryki postępują w trakcie zastoju? Aby uzyskać odpowiedź na to zagadnienie należy się zastanowić jak my sami postępowalibyśmy gdyby nasza fabryka stanęła na granicy upadłości. W pierwszej kolejności potrzebne byłyby nam środki płatnicze i aby je mieć, trzebaby wysprzedać maszyny CNC i samochody. Od jakich zaczęlibyśmy najpierw? Na pewno od najłatwiej zbywalnych. A które z nich, niezbędne do istnienia zakładu, zabezpieczylibyśmy sobie ? Z pewnością te najmłodsze. W myśl takiej zasady do obrotu trafiło bardzo wiele półdarmowych urządzeń o bardzo niskich właściwościach.